Bla bla żarcie bla bla maluchy bla bla ostrzeżenie bla bla idziemy w końcu do pokoju.
-Avery! Czy ty wogólę mnie słuchasz!
-Co....e tak Tom słucham.
-Serio? To co mówiłem.
-Ooo...eee...ten tego...no...no dobra nie słuchałem.
-Jak zawsze, nie mam już siły bardziej chyba sobie ze ścianą pogadam niż z tobą.
Pokój miałem z Tomem, Augustem, Antoninem i Lucjuszem.
(Sorry tak mało ale nie mam weny dziś jestem zmęczona jutro obiecuję pojawi się lepsza i dłuższa notka :) )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz